• Wpisów: 177
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 14:46
  • Licznik odwiedzin: 10 240 / 1291 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
drolekjez
 

“To wyjątkowa data - 10.10. 2010 r., bo dziesiątka jest pitagorejskim symbolem doskonałości. Idealna na ślub, egzamin, rozpoczęcie nowego życia, czy zawiązania znajomości.”



Chyba faktycznie coś w tym jest, bo dziś czuje się tak jakoś.. rozpromieniony? :D. Wręcz odprężony i uwaga.. szczęśliwy ^^.

Bartek pojechał do domu na weekend, ale dziś na szczęście wraca :). Anielka siedzi z jakimś fotografem z maxmodels i robią sobie sesje, a za oknem świeci słońce ^^.

Też bym sobie jakąś sesje zdjęciową strzelił. Niestety kiedyś spróbowałem zaistnieć na tym maxmodels i zostałem doszczętnie zjechany i poturbowany w komentarzach, więc to raczej chyba profesja nie dla mnie ;d. No chyba że zaopatrzę się w jakiś photoshop :D.

Wracając do daty 10.10.10, na digart trwa akcja wrzucania zdjęć zrobionych dziś o godzinie 10:00, by jak zakłada hasło akcji "zatrzymać niedziele" czy jakoś tak. No więc.. oto moja chwila życia zatrzymana o 10:00 rano dnia 10.10.2010 ;d.

Szczęśliwego 10'tego wszystkim! ^^
  • awatar Panna Migotka: Mój drogi, jak to określiłeś, zjechali Cię tam najwidoczniej tylko dlatego, bo wyglądasz zbyt dobrze i robisz im konkurencję ;). A co do tych dziesiątek, ja tam wcale nie czuję się szczególnie :D.
  • awatar Drołek Jeż: @Panna Migotka: chciałbym żeby tak było xD
  • awatar Panna Migotka: @Drołek Jeż: Jest ;).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (23) ›
 

drolekjez
 
Noszę się z zamiarem napisania mega notki o tych wszystkich wydarzeniach jakie zaistniały na przestrzeni czasu mojej ostatniej nieobecności.

Jest tylko jedno ale

Nie chce mi się. ;d

A im dłużej się przymierzam, tym dłużej nic nie piszę na blogu. Przeszłość jak widać szkodzi..

Właśnie fajna wiadomość dotarła mnie kilka dni temu. Koleżanka, która jest fanką niejakich Vampsów, wygrała w konkursie na najlepszy teledysk do ich piosenki, wygraną jest spotkanie z liderami zespołu, w Paryżu. :)

A. wpadła w histerie i prawie ścian mieszkania ze szczęścia nie rozniosła ;x. Ja sam jestem dumny, jako iż byłem głównym (w zasadzie jedynym) montażystą tego klipu :D.

Zobaczcie sami ;d

  • awatar gość: no człowieku rusz że się z napisaniem czegokolwiek bo mnie skręca z ciekawości :D
  • awatar Drołek Jeż: @kiiciia123: dzięki :D
  • awatar gość: Hey, that's powreufl. Thanks for the news.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

drolekjez
 

:)

Sorki, przez pracę i ostatnio chwilowy brak neta nie miałem kiedy cokolwiek napisać, teraz też czasu nie bardzo mam. Za niedługo wychodzę i kończę zmianę dopiero po 24 godzinach, cała wieczność, nieustannie się powtarzająca.

Dzięki za bardzo miłe komentarze. Bardzo ciesze się, że są tu nadal na pingerze osoby, które dobrze znam z ich blogów :). Hehe, to już prawie 800 dni istnienia tego bloga :D... aż trudno w to uwierzyć, mam wrażenie, jakbym założył go dopiero kilka miesięcy temu..
  • awatar voguelov: tylko pogratulować wytrwałości:)
  • awatar Panna Migotka: Jednak jesteś, już myślałam, że postanowiłeś przestać pisać :).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

drolekjez
 
No... może by się tak.. odezwać? :D

ostatni wpis 248 dni temu... nie no spoko :x, ale mam pewien genialny pomysł.. udajmy że tego nie było :D.

Sporo się wydarzyło (dziwne jak by było inaczej, nawet jak na moje skromne, zapuszczone dotąd w ciemnym kąciku szarości życie ;d), ale opiszę to potem, na razie jestem zmęczony po pracy i idę się wykąpać i pewnie spać. Więc w skrócie:

- mieszkam w Warszawie
- z przyjacielem poznanym w necie
- który od 3 miesięcy jest moim chłopakiem ^^
- żyje bardzo.. jakby to nazwać.. no, powiedzmy łagodnie, że wszystko jest dość zakręcone ^^
- ogólnie jest zajebiście :D

I tyle na razie, do następnego wpisu.. który pojawi się w krótszym niż ostatnio czasie ;).
  • awatar M.: Cześć Drołku! Tu M. z bloga nasinauczyciele (który już notabene nie istnieje). Cieszę się, że wróciłeś - Warszawa??? Gdzież Cie tam zawiało! Jestem żądna informacji
  • awatar mechaniczna pomarańcza: Drołeeeeeekkk! Wróciłeś!! w końcu!! ;) Warszawa? łoooo.. bliziutko...;)
  • awatar nikt ważny...: witaj na nowo na pingerze :) również bardzo się cieszę, że wróciłeś i że u Ciebie wszystko w porządku. Pozdrawiam i... pisz czasem ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

kininka
 
drolekjez
 
mechaniczna pomarańcza:

Brak dostępu do wpisu

 

drolekjez
 
Wyszło jak zwykle. Nikomu nawet nie chciało się podać choćby samej tylko nazwy miejscowości i pomóc jeżykowi ;[. A czarty z wami! =D. Uda się i tak, choćbym miał w poszukiwaniu pracy przewalić całą Polskę do góry nogami xd.

Wczoraj atakowałem:
Lubartów - lipa
Poznań - lipa
Radom - lipa
Słupsk - lipa

Dzisiaj szturm na Opole lubelskie, Kielce i Nowe Miasto nad Pilicą ^^. Ej no co, robię co mogę ;p.

Jak kto ma jeszcze jaki pomysł gdzie jeszcze mogę spróbować poszturmować to pisać ;p.


A wracając do tego co napisałem na początku. To jest właściwie smutne i w ogóle zastanawiające, jak ludzie obcy są dla siebie. Nie chce tu jechać po patriotyzmie, bo to słowo ma raczej dziś chyba dość odpychający oddźwięk, ale ogólnie o społeczeństwie, o wspólnocie. Jakże by świat prostszy by był, gdyby każdy z nas, tak naturalnie, pomagał jeden drugiemu. Darzył sympatią, więzią, przyjaźnią. Wiadomo że istnieją różne mroczniejsze elementy w społeczeństwie, ale jednak nie wszyscy są z miejsca zaraz tacy zdewaluowani.
Mogło by być jak w naturze. Jesteśmy stadem, wspólnym jednym organizmem działającym we wspólnym celu.. no dobra starczy.
Idę szturmować ;p.
  • awatar Drołek Jeż: @ateistarzeczoczywista: no to ci chwała w twoim szczęściu ;p
  • awatar pani z Pucka: W tej Polsce to kicha jest. Mi się wydaje że sporo osób pokończyło taką szkołę, bo masaż to chyba fajną sprawa, także jest spora konkurencja i rzadko się zwalnia miejsce pracy. Przykładowo mój ojciec bezrobotny od lat, też skończył taką szkołę i kicha. Z tym że z nim to jest inna historia bo zmieniał prace co chwilę i ma staż w przeróżnych branżach, ale nadal nie może znaleźć stałej pracy. Trzeba szukać nie ma wyjścia... Sama teraz jestem na etapie wybierania zawodu a raczej na etapie oblewania studiów i przechodzę straszną załamkę... Jak tu wybrać żeby się nie męczyć i praca była. Oto jest pytanie.
  • awatar gość: I guess finding useful, relaible information on the internet isn't hopeless after all.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

drolekjez
 
Jestem technikiem masażystą i jak mówi tytuł tej notki, szukam pracy ^^. Potrzebna mi niewielka pomoc i kilka gramów skromnych chęci z dobrego serca wszystkich, którzy natknęli się na tą notkę ;p.
Moim marzeniem jest podjąć się pracy najlepiej w jakimś publicznym zakładzie opieki zdrowotnej, typu np. szpital. Byłbym wdzięczny gdyby ktoś podał mi nazwę miejscowości z której pochodzi lub innej, w której wie że taka placówka funkcjonuje. Tylko tyle, nazwę miejscowości, resztę znajdę sobie sam, chyba że macie jakieś bardziej szczegółowe informacje, jak nazwa danej firmy i jesteście skłonni się nimi podzielić ^^. Rynek pracy w Polsce jaki jest każdy się domyśla, ale dla chcącego z zapasem wiary i w tym kraju coś się zawsze znajdzie. Interesuje mnie dosłownie każde miejsce w Polsce, pojadę nawet na koniec świata ;p.
Będę każdemu bardzo wdzięczny za pomoc.

Wczoraj przepuściłem szturm na:
- Jarosławiec nad morzem, Panorama (czekam na odpowiedź)
- Dęblin, szpital wojskowy (czekam na odpowiedź)
- Lublin, szpital MSWiA (nie ma szans w tym roku)

Dzisiaj skoncentruje się na swoim mieście.

a i tak, nie było mnie trochę. Cóż, to teraz już jestem ^^. Pozdrawiam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

drolekjez
 
Chcę odejść, skończyć i zerwać z tym wszystkim. Odejść gdzieś daleko, gdziekolwiek, za jakiekolwiek pieniądze, za jakikolwiek dach nad głową, nieważne. Co z tego że nierozsądne, nierozsądne były ostatnie 24 lata mojego pyłkowego życia. Nie no dobra, dzieciństwo było całkiem spoko ;D, to powiedzmy że nierozsądne było ostatnich kilkanaście lat... tak. Żal jak com i pl łamane przez eu
Mam już dość, już mi oko lata, gdy na co dzień muszę słuchać tych maminych wywodów i przesłuchań na temat każdego przeżytego przeze ze mnie dnia.
Czy to już nie jest pewna przesada?

Wiem jak to wszystko brzmi, myślicie że nie wiem o tym jaką niesamodzielnością się odznaczam? Infantylnością? Naiwnością? Bardzo dobrze to wiem i wcale nie jest mi do śmiechu. Trudno, żyje sobie takie coś na tym świecie i trzeba się z tym pogodzić. Jakoś to coś sobie poradzi i wybrnie z tego bagienka.
  • awatar Tak to ja Twój koszmar , powróciłam.: no to pora coś zmienić !:)
  • awatar H a i l i e: musisz to przetrwać. czy chcesz czy nie, musisz i już. szczerze życzę powodzenia, bo wiem co znaczy być w rozterce
  • awatar gość: niewazne jak dlugo bedziesz sie borykal z tym problemem. czasem lepiej troche dluzej, ale zeby rozwiazanie bylo najlepsze :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

drolekjez
 
Choć na pytania z ostatniej notki sobie jeszcze do końca nie odpowiedziałem, to stało się to co stać się planowało. Miarka się przebrała, nie zniosę już ani minuty dłużej w tej chorej szkole. Dobra, może jestem miękki, życie na różowo się nie mieni, ale do diabła, po co mam siedzieć w czymś czego nigdy nie planowałem, co nigdy mnie nie interesowało i nie było częścią moich marzeń oraz czego nigdy nie czułem? Wielu tak potrafi żyć, sorki, ale ja nie.
Odszedłem ze szkoły. W trakcie zajęć spakowałem swoje rzeczy do plecaka, wyszedłem z sali, polazłem do sekretariatu i zabrałem papiery.

Fakt, wizja zawodu po tej szkle nawet mi rozgrzała nieco marzenia, i niewykluczone że kiedyś jeszcze się nad tą szkołą zastanowię. Póki co jednak wracam do pierwotnego planu na życie. Koniec ze szkołami przez najbliższe 5-6 lat, ewentualnie jakaś tam jednoroczna czy coś takiego. W zamian praca, rozwój własny i swoich umiejętności, samonauka różnych nowych umiejętności, wolontariat, nieśmiertelne marzenie o własnej literaturze, podróżowanie, czyli wszystko to o czym marzą wszystkie drołki. Wrócę kiedyś do jakieś szkoły, tej czy innej, ale dopiero jak będę na to gotowy, nie potrafię działać wbrew swej naturze.
Może to się komuś nie podobać, krzywić się i biadolić, rozumiem to i nie obchodzi zarazem, wolny duch we mnie woli mieć własne zdanie. Taka jest moja decyzja.
I wiem jakie wyzwanie teraz postawiłem przed sobą. Wyzwanie, któremu zamierzam i pragnę stawić czoła, bo takie jest przecież właśnie życie.

Plan na najbliższe dni.
- Pobrałem już stosowane dokumenty z urzędu pracy, teraz muszę je wypełnić i się zarejestrować.
- Nie będę oczywiście czekał aż urząd łaskawie mi coś znajdzie. Mam już na oku kilka miejsc gdzie warto zajść i zapytać o pracę.
- Chcę też pracować w miejskim hospicjum, wolontariat jak najbardziej mi pasuje.

Teraz idę na miasto ściąć nieco już przydługie włosy. Na irokezik wymarzony oczywiście jeszcze przyjdzie czas (wiecie, nie chce za bardzo teraz potencjalnych pracodawców straszyć :P).
Czas też chyba na jakąś ciekawą książkę z biblioteki.

Panie i Panowie, oto nowy początek reszty mojego życia.. czy jak to tam szło.

Pozdrawiam!
  • awatar lucyz: ja tam wolę mieć zawód i dobre wykształcenie- to się przydaje
  • awatar Żyyyraffffffa: ;P
  • awatar Żyyyraffffffa: Teraz to już nic nie napisze:P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

drolekjez
 
Póki co perypetie ostatniego tygodnia już spełzły po mnie jak nic nie warte wspomnienia, ale rozterki zadumania nad kolejnymi postępkami życiowymi pozostały.
Z moją obecną szkołą wiążą się tak na prawdę pewne nieszczęśliwe elementy, które zadecydowały o tym iż jestem studentem, ponownie.
Sęk w tym, że pobudki nie wypłynęły nigdy z mojej intencji, a intencji rodziciela.
Przed przystąpieniem do egzaminów wstępnych ojciec wziął mnie na prywatną rozmowę. Byłem akurat wtedy w trakcie szukania pracy, więc bezpośrednio nawiązał właśnie do niej, a konkretnie do mojego zawodu. Szkoda pisaniny na szczegóły, ogólnie zagaił coś o tym, że po co mi właściwie była ta szkoła (masażu). Argumenty o tym, że jest to zawód, który na prawdę lubię jakoś chyba do niego nie trawiły, albo to ja za mało się w tej rozmowie starałem. Podobnie nie trafiły do niego argumenty, że przecież dzisiejsza sytuacja na rynku pracy nie jest łatwa i trzeba się postarać, a ja nie powiedziałem na tym rynku jeszcze ostatniego słowa. On powiedział wtedy coś w sensie że "dobrego specjalistę przyjmą wszędzie bez gadania". Nie zareagowałem wtedy natychmiast na te słowa, ale w sumie jakaś część mnie odebrała je jak zlekceważenie, jak stwierdzenie że jestem do dupy masażysta i nikt mnie nie zechce zatrudnić, i w ogóle co to za zawód.
Dałem się wtedy perfidnie zmanipulować i wedle jego woli, tak jak kazał, podjąłem naukę w szkole językowej, od początku wątpiąc czy to dobry wybór... ale mogłem przecież spróbować. Dzisiaj wiem jak głupi błąd zrobiłem. Zachowałem się jak odmóżdżone popychadło, które dało sobie wmówić to co myśli druga osoba i ślepo podążyłem za narzuconym poleceniem.
Co dzisiaj czuję, jest wynikiem tego co się wtedy wydarzyło. Mam żal do siebie za tą szkołę, a jednocześnie zwątpienie we własne siły i niewiele brakuje bym znów zaczął popadać w jakieś psychiczne nisze. W porę jednak staram się opamiętać.
Plan jest taki.
Jutro pójdę jeszcze do szkoły, zrobię też tak we wtorek, środę itd. i jak będzie trzeba, utrzymam taki stan obecności nawet do końca miesiąca. Choć w tej sprawie moje nastawienie do szkoły jest już raczej przesądzone, ale nie wiem.. dam jeszcze temu szanse. Równocześnie od jutra rozpoczynam poszukiwania nowej pracy. Gdy takową znajdę, zadecyduje to o moim być albo nie być w obecnej szkole.
Generalną jednak kwestią, do rozkminienia na jutro będzie gruntowne przebadanie siebie pod kątem "Czego ja chcę".
Jest jasne że trzeba coś z tym zrobić, a ja nie zamierzam ciągnąć takiego nijakiego stanu jaki jest teraz w nieskończoność. Nie pali się, ale im szybciej tym lepiej.

Damn, skończyło się żarcie dla rybek.
  • awatar nasinauczyciele: dla poprawy humoru mogę Ci tylko zaproponować żebyś wpadł na mojego bloga na łyk szampana...
  • awatar Drołek Jeż: @nasinauczyciele: No to zdrówko ;)
  • awatar H a i l i e: ja u siebie w szkole ostatnio muszę tyrać, mało śpię, ogólnie wolę nie myśleć że jutro znowu muszę tyrać. z resztą dzisiaj też-na jutro. ehh takie życie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›